Trochę zabawy, trochę fizyki.

Problemy nauk ścisłych - dyskusje, teorie, kontakty
bogdanfiz
Posty: 33

Trochę zabawy, trochę fizyki.

Post#1 » 10 lis 2014, pn, 20:58

Opróżniając pewną przestrzeń z cząsteczek materii otrzymujemy próżnię realną. Realną dlatego, że nie potrafimy uwolnić się od fotonów, mikro-mikro przenikliwych obiektów i innych pól. Próżnia absolutna jest tworem teoretycznym. Wprowadźmy z powrotem te cząsteczki do tej przestrzeni i pobudźmy je do drgań. Przy takim podejściu można by powiedzieć, że drgania materii odbywają się w próżni. Z kolei wprowadzając do tej próżni fotony można powiedzieć, że oscylacje E-M fotonów odbywają się też w próżni. Ogólnie można by rzec, że drgania materii podobnie jak oscylacje fotonów odbywają się w próżni. Tak sobie można rozważać. Często w rozmowach z uczniami mówię: „Dobrze byłoby umieć manipulować grawitacją. Przy awarii samolotu wyłączylibyśmy, zmniejszylibyśmy grawitację i po problemie”. Uczniowie: „ O jak fajnie”. Ale, ale gdyby Kowalskiemu na podwórku wyłączył ktoś grawitację, to co wtedy - katastrofa. Już nie jest tak fajnie. Można by powiedzieć, że we własnościach grawitacji tkwi jakiś palec Boży, natury. Przed polem E-M potrafimy się osłonić, natomiast przed grawitacją nie. Można rozważać, jaka jest struktura linii pola grawitacyjnego, dlaczego grawitacja tylko przyciąga( czy to zamysł natury), czy linie pola to przepływ pewnej substancji, czy na te linie można oddziaływać itd. itd. Wiadomo, że grawitacja trzyma w ryzach otaczającą nas materię. Aby otaczający nas świat materialny jakoś działał, musi być przeciwdziałanie czyli działanie fotonów. Zaznaczam, że nie dotyczy to krążących planet. Kluczem do innego spojrzenia na budowę materii jest to, że główna oś stożka promieniowania ładunków przyspieszanych( opóźnianych) jest prostopadła do przyspieszenia. Jest to potwierdzone na wszelkie możliwe sposoby. Mówiąc po studencku jest to „aksjomat”. Należałoby się zastanowić czy te fotony są uwalniane, czy następuje tam ich kreacja. Gdyby stwierdzono, że te fotony wcześniej zostały uwięzione w strukturze ładunku, to jakie są tego konsekwencje, jaki wpływ mają na elektryczność, magnetyzm, masę , geometrię pola E-M ładunku, co z zerową masą spoczynkową fotonu, dlaczego oś promieniowania jest prostopadła do przyspieszenia, czy mogą istnieć pewne naturalne defekty w rozkładzie pola elektrycznego, czy w ładunkach może być zgromadzona energia w postaci fotonów, czy przy uwalnianiu fotonów może nastąpić odrzut itd. Być może takie naturalne defekty w polu pozwalają na łączenie się ładunków tego samego znaku, a także ułatwiają gromadzenie się jednoimiennych ładunków na ostrzach. Przy tym fundamentalnym zagadnieniu problemem stają się relacje foton-makroobiekt. To, że elektron krąży samoistnie po orbicie, że po absorpcji fotonu elektron przechodzi w tajemniczy sposób z orbity N na M itd. itd., zostało już n-krotnie podważone. To, że elektron po absorpcji fotonu zadrga w rezonatorze, ma jakiś sens. Trudno jest się pogodzić z tym, że w relacjach fotony- mikroobiekty fotony zmieniają swoje parametry. Mogło by to doprowadzić do zachwiania równowagi w świecie fotonów. W wielu zjawiskach, procesach, eksperymentach fotony „zdradzają” wiele swoich własności. Dlatego też przypisywanie fotonom pewnych niepojętych cech jest jakimś nieporozumieniem. Ewidentnie widzimy, że przypływ fotonów powoduje rozruch materii. Każdy rozumny fizyk zastanawia się nad mechanizmem tego procesu. Myślę, że te „okrągłe” atomy, „okrągłe klocki lego”, „okrągłe” wyliczenia nie mają żadnego realnego bytu. Gdyby ktoś podał przykładowo rzeczywiste, realne materiały empiryczne na istnienie, na własności neutrin, cząstek Higgsa, czarnych dziur, anihilację, kreację materii itd., to wtedy zajmę stanowisko. Proszę nie przysyłać mi wirtualnych wyliczeń, wirtualnych obrazków, wirtualnych domysłów i innych bzdur. Ktoś sensownie powiedział : „Bo fizyka współczesna coraz lepiej liczy, ale nadal nie wiadomo co”. Niektóre dzisiejsze teorie, to wymysł pewnych chorobliwych, „ ambitnych” umysłów. Stworzenie ogólnego aparatu matematycznego opisującego spójne działanie mikro i makroświata, wymagałoby ujęcia nieskończonej ilości czynników biorących udział w tych procesach. W chwili obecnej nie jesteśmy w stanie tego uczynić. Zaznaczam, że w świecie słów można dosłownie wszystko ująć, wszystko opisać tak, jak się tylko chce. Pisanie setek stron o niczym jest łatwe dla wielu, ale dokonanie „ milimetrowego” postępu w fizyce, to już nie takie łatwe, to raczej kosmiczne osiągnięcie. Dlatego ta jałowa dyskusja na forach trwa i trwać będzie. Ale musimy pamiętać, że nad tym wszystkim czuwa jeszcze eksperyment - cały w tym ratunek. Nie wprowadzajmy do fizyki coraz to nowszych idiotyzmów, chociażby wyglądały na jak najbardziej naukowe rozważania. Postarajmy się zinterpretować prawidłowo to co już jest.
Zapraszam fizyków do dyskusji.
Bogdan Świniarski- fizyk.

Wróć do „Nauki ścisłe”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość

cron