Neutrinofon (FIZYKA)

Problemy nauk ścisłych - dyskusje, teorie, kontakty

Ankieta: Jak myślisz, kiedy uczeni mogą okiełznać neutrina?

Za 10 lat
2
15%
Za 50 lat
1
8%
Za 100 lat
4
31%
Za 300 lat
0
Brak głosów
Nie mam zielonego pojęcia...
4
31%
Nigdy
2
15%
Liczba głosów: 13

waldemar.m
Posty: 270

Post#46 » 29 sie 2007, śr, 19:30

Panie Damianie!

Daj Pan sobie spokój ze swoimi impertynencjami!

Nie podoba się coś Panu w moich rozważaniach - komentuj Pan lub ignoruj - jak to mówią "Pańska wola".

Proponuje mi Pan książkę, niegłupio, to już jest coś. Pozwolę sobie zadać pytanie: czy "Boska cząstka" Leona Ledermana, laureata Nagrody Nobla i wielkiego zwolennika popularyzacji wiedzy to nie jest zbyt trudna książka dla takich jak ja?

Właśnie to, o czym pisze Lederman w swojej książce na temat tej "piekielnej cząstki" jest dla mnie karmą dla takiego właśnie stawiania pytań i negatywnego stosunku do Was, KASTY DARMOZJADOW.

Gdy świat stoi na granicy cywilizacyjnego kolapsu, Wy bez żadnych skrupułów opróżniacie budżety wielu państw blokując w ten sposób efektywny rozwój perspektywnych dla ludzkości obszarów wiedzy.

Do czego się sprowadza ta Wasza PRAWDA? Do "być, albo nie być" jakiejś tam z.......j cząstce. Jak jesteście tacy mądrzy, to zostawcie pieniądze podatników w spokoju, idźcie na finansowy rynek i dokażcie tego, organizując sobie finansowanie takich badań.

Awatar użytkownika
Deymos
Posty: 76
Kontaktowanie:

Post#47 » 29 sie 2007, śr, 19:48

Nie wiem na jakim poziomie trudności wysypuje się panu sieć neuronowa! Więc niestety musi pan sam to eksperymentalnie sprawdzić.

Gdy świat stoi na granicy cywilizacyjnego kolapsu, Wy bez żadnych skrupułów opróżniacie budżety wielu państw blokując w ten sposób efektywny rozwój perspektywnych dla ludzkości obszarów wiedzy.


Raczy sobie pan żartować, jeszcze nie słyszałem żeby "Banda Fizyków Wysokich Energii" zagarnęła budżet jakikolwiek państwa, większość kasy idzie na badania, które w założeniu mają szybko się zwrócić.

Tak cholernie nie lubi pan Fizyki Teoretycznej, ale bez niej nie miałby pan pojęcia jak "wygląda" atom, cząsteczka chemiczna... Trochę pokory, bo idiotę można z siebie zrobić szybko, ale odbudować stan początkowy już trudniej...

waldemar.m
Posty: 270

Post#48 » 29 sie 2007, śr, 21:01

W końcu jest to forum chemiczne, więc byłoby głupio, gdyby na tym forum nie było prezentacji chemicznego (tak naprawdę to logicznego) spojrzenia na hipotezę Higgsa i kwestię cząstki, której istnienie on przewiduje, czyli bozonu nazwanego jego imieniem.

W czasach, gdy ludzkość nawet nie marzyła o takich urządzeniach jak łopata (a już tym bardziej LEP), ludzki rozum zaproponował hipotezę "eterową" napełnienia kosmosu. Nikt go nie widział, nikt go nie mógł dotnąć, więc jakby był, a jakby go nie było. Tepria nie była nauką, gdyż głosili ją w czasach, kiedy jeszcze nie narodzi się uzurpatorzy prawdy, czyli współcześni naukowcy. To były po prostu filozoficzne rozważania.

Nie przeszkadzało to nam dokonywać nowych odkryć i ujarzmiać materię dla ciągle rosnących potrzeb człowieka.

Tysiące lat później, gdy już pewna grupa naukowców zorientowała się, że politycy ich nie rozumieją, ale wstydzą się do tego przyznać,można było przystąpić do ogłoszenia zwycięstwa fizyki kwantowej nad zdrowym rozsądkiem. "Ogon pod siebie"schowali nie tylko politycy, ale i naukowcy zajmujący się drugimi sferami wiedzy.

ETER POD TRIUMFALNE KRZYKI KWANTOWCOW ODPRAWILI NA SMIETNIK HISTORII.

Przyszedł 1964 r. i okazało się, że nawet między "najmądrzejszymi" znalazła się "czarna owca". Jej nazwisko HIGGS.

Cóż takiego zrobił ten uczony, że uzyskał pochwalną opinię Mordkowicza?

Zaproponował jakieś pole i cząstkę, która jest jego nośnikiem i chyba była (przecież to hipoteza) "pramatką" wszystkich cząstek.

Popatrzcie chemicy i zadumajcie się: trzeba było poczekać kilka tysięcy lat, żeby noblista wyciągnął ze śmietnika historii ETER i pod drugimi terminami wrócił mu życie.

Dodatkowo zapronował jeszcze jedną ciekawą rzecz. Masa jest siłą oporu przemieszczenia tej cząstki w tym polu, a jak tej cząstki to i oczywiście całej materii.

Bez jednego matematycznego wzoru, siłą swojego rozumu i kierowany wyrzutami sumienia, HIGGS zgodził się z tym, że "z eteru przyszliśmy i w eter odejdziemy".

Czy sprawę można uważać za skończoną? Uważam, że nie, gdyż właśnie na tym etapie można postawić parę bardzo interesujących pytań, a odpowiedzi na nie brzmią bez mała sensacyjnie.

Ale to już następnym razem

waldemar.m
Posty: 270

Post#49 » 29 sie 2007, śr, 21:09

"Banda Fizyków Wysokich Energii"


Skąd Pan wziął ten termin? Ciekawy! Mogę w swoich cytatach informować o Pańskim autorstwie?

waldemar.m
Posty: 270

Post#50 » 30 sie 2007, czw, 23:13

waldemar.m

Ale to już następnym razem


Kontynuacja:

Kilka myśli, pod wpływem hipotezy Higgsa, w kontekście Skondensowanej Teorii Budowy Wszechświata Mordkowicza (dla niewtajemniczonych, nieuważnych, lub nowych przypominam/informuję, że zaczyna się ona od słów "Na początku było słowo").

1. Początek

Zaczyna się ona (Na początku ...) i kończy (Niech słowo ciałem ...) alegorycznymi przenośniami, ale cenność tych przenośni jest nie mniejsza, niż cenność pola i bozonu w hipotezie Higgsa.

Dla życia rodu ludzkiego i funkcjonowania cywilizacji wystarczyłoby nam poznać otaczającą nas materię i nauczyć się ją efektywnie wykorzystywać. Widocznie jednak, jesteśmy tak głupio "zaprogramowani", że nie potrafiąc niczego normalnie zaplanować i przewidzieć nawet na kilkanaście/kilkadziesiąt lat, staramy się uciekać w te obszary, w których już nikt (i my sami) nie będzie wstanie jednoznacznie udzielić odpowiedzi na postawione pytania.

Jednym z tych obszarów jest poszukiwanie odpowiedzi na pytanie o początek świata. Nie przedstawia żadnej trudności wydedukować, że nigdy sami nie poznamy odpowiedzi na to pytanie, ale tracimy na jej poszukiwanie ogromny potencjał umysłowy i środki.

Jeśli istnieje wszechświat, to musiał być jakiś początek. Czy to mógł być Wielki Wybuch? Oczywiście, że nie, gdyż jeśli coś wybuchło to musiało istnieć. Pytanie nasuwa się samo: "Co istniało i skąd się wzięło?".

Czy poznamy kiedykolwiek wszystkie prawa przyrody, a w tym oczywiście wszystkie prawa fizyczne? I znowu, jak to nie przykro, odpowiedź brzmi – nie, gdyż ich poznanie byłoby równoznaczne ze znajomością odpowiedzi na pytanie "Co istniało i skąd się wzięło".

Przeanalizujmy, w jakim miejscu zatrzymał się Higgs ze swoją hipotezą. Pole i cząstka, która go przenosi. Jeśli usunąć z takiej przestrzeni inną materię, to zostanie w niej jednorodne pole. Jeśli jest pole to musi być Generator tego pola. Wyobraźmy sobie, że znaleźliśmy się w takiej przestrzeni (oczywiście nie fizycznie, a jako pewien stan informacyjny, który przekształcony w energię ożywia nasze ciało, ale opuszcza go z naszą śmiercią).

Jak szukać potencjalnego "Generatora", jeśli w jednorodnym polu nie ma punktów odniesienia?

Ot i kres naszego poznania. Co Wam przypomina pole Higgsa? Oczywiście – Czyściec, tylko "naukowo" nazwany polem. Z czym kojarzy się cząstka Higgsa? Oczywiście z Eterem, tylko jedna nazwa przechodzi przez gardła teoretyków, a druga kością im staje.

Czy naprawdę to jest kres? Wszystko wskazuje na to, że nie. Zwróćcie uwagę na opowieści tych, którzy wrócili "z tamtego świata". Zawsze opisują jakiś tunel, na końcu którego jest światło. Ten tunel jest kanałem komunikacji "Generator – Nasz świat" i nie istnieje dla żywych organizmów.

Pozostaje pytanie: Czym sobie zasłużył Higgs na mój podziw? Cząstką? Nie! Polem? Cieplej, ale też nie! Oddziaływaniem między nimi, siła którego jest masą.

Doszliśmy do paradoksu hipotezy Higgsa. Sam pomysł oddziaływania pola z jego nośnikiem jest błędem, ale fakt, że masa pojawia się w wyniku jakiegoś oddziaływania – nie.

cdn.

Awatar użytkownika
alchemik
Site Admin
Posty: 585
Kontaktowanie:

Post#51 » 02 wrz 2007, ndz, 21:26

waldemar.m pisze:W końcu jest to forum chemiczne
To nie jest forum chemiczne. To forum naukowe :)
Ale oczywiście punkt widzenia chemików jest również mile widziany :)
Nie boję się motyla Lorenza...
Ale kto powiedział, że ten motyl jest tylko jeden?

waldemar.m
Posty: 270

Post#52 » 02 wrz 2007, ndz, 21:49

Przepraszam! W "rozgwarze walki" zaufałem pamięci. Teraz dopiero zdałem sobie sprawę, że tak naprawdę nie zwróciłem nigdy uwagi na to, jak to Forum się nazywa.

Mam nadzieję, że swoim niedbalstwem nikogo nie uraziłem, a jeżeli tak, to przepraszam.

Awatar użytkownika
alchemik
Site Admin
Posty: 585
Kontaktowanie:

Post#53 » 02 wrz 2007, ndz, 22:03

(Nie ma się o co gniewać, każdy może się pomylić. Dobrze, gdy umie przeprosić - co zresztą sam Pan podkreśla).
Nie boję się motyla Lorenza...
Ale kto powiedział, że ten motyl jest tylko jeden?

Awatar użytkownika
Deymos
Posty: 76
Kontaktowanie:

Post#54 » 08 wrz 2007, sob, 01:02

Proszę już nie powoływać się na logikę jeśli zaprzecza pan swojej poprzedniej interpretacji tzw. Higgsa. Jedno trzeba przyznać wyobraźnie pan posiada... Dalej pan nic nie wie na temat mechanizmu Higgsa, i wypisuje jakieś astronomiczne idiotyzmy! Nie stać pana na przeczytanie jakiejś książki, która mówi coś na ten temat? Mówię o jakimś podręczniku akademickim, a nie książeczce popularnonaukowej! Może nie jest pan w stanie tego zrozumieć? Coraz bardziej widoczne staje się pański problem ze zrozumieniem aparatu matematycznego, możliwe, że tutaj leży źródło pańskiej frustracja w stosunku do fizyki teoretycznej.

waldemar.m
Posty: 270

Post#55 » 08 wrz 2007, sob, 01:39

Deymos pisze:
Proszę już nie powoływać się na logikę jeśli zaprzecza pan swojej poprzedniej interpretacji tzw. Higgsa.


Całkiem możliwe, że Pan ma rację i po to jest forum, żeby Pan mi dokazał, że się mylę, szczególnie przez wskazanie tych miejsc, gdzie sam sobie zaprzeczam. Inaczej jest to pustosłowie.

Jedno trzeba przyznać wyobraźnie pan posiada...


Dziękuję, nie narzekam!

Dalej pan nic nie wie na temat mechanizmu Higgsa, i wypisuje jakieś astronomiczne idiotyzmy! Nie stać pana na przeczytanie jakiejś książki, która mówi coś na ten temat? Mówię o jakimś podręczniku akademickim, a nie książeczce popularnonaukowej!


Ma Pan okazję pokazać, że Pan coś wie i że Pan coś rozumie.

Może nie jest pan w stanie tego zrozumieć? Coraz bardziej widoczne staje się pański problem ze zrozumieniem aparatu matematycznego, możliwe, że tutaj leży źródło pańskiej frustracja w stosunku do fizyki teoretycznej


Dla mnie albo fizyka jest, albo jej nie ma. Matematyka jest waszym wewnętrzym językiem i ona mnie absolutnie nie interesuje w tym zakresie. Ona jest mi po prostu nie potrzebna.

Jak zakazuję do domu hydraulika, żeby zlikwidował wyciek wody, to nie interesuje mnie jak on to będzie robił. Woda ma przestać ciec tam gdzie ona chce, a ma ciec tam gdzie ja chcę.

Dopóki matematyka robi obliczenia w oderwaniu od Aksjomatu jedności to jest ona tyle samo dla mnie warta co zeszłoroczny śnieg. Jeśli ta sama matematyka daje rezultat pozwalający mi zrozumieć otaczający mnie świat - to interesuje mnie jej wynik, a nie ona sama. gydbym ja wszystko umiał, Pan nie miałby chleba, nie mówiąc już o hydraulliku :)

Awatar użytkownika
Deymos
Posty: 76
Kontaktowanie:

Post#56 » 08 wrz 2007, sob, 15:39

Niestety pan nie czyta uważnie lub (albo) nie rozumie zdań, które są do pana kierowane. Jestem wrażenia, nie jestem w tym odosobniony.

Niech pan mi nie zarzuca pustosłowia tylko przeczyta swoje poprzednie posty dotyczące tego czym jest cząstka Higgsa i jeśli nie zobaczy pan sprzeczności między różnymi interpretacjami to:1) z pańska logiką jest coś nie tak; 2) ma pan żenujące wykształcenie fizyczne, co by tłumaczyło wręcz dziecinne analogie...

Apropo wyobraźni to nie był komplement lecz sarkazm, w tym kontekście oczywiście...

Cytat:
Dalej pan nic nie wie na temat mechanizmu Higgsa, i wypisuje jakieś astronomiczne idiotyzmy! Nie stać pana na przeczytanie jakiejś książki, która mówi coś na ten temat? Mówię o jakimś podręczniku akademickim, a nie książeczce popularnonaukowej!


Ma Pan okazję pokazać, że Pan coś wie i że Pan coś rozumie.


Z kogo chce pan zrobić idiotę bo chyba nie ze mnie... Poważny człowiek, który wypowiada się na jakiś temat, w szczególności naukowy powinien być zaznajomiony z nim. Wyjątkiem może być luźna rozmowa po 8 piwku... Proszę odwiedzić bibliotekę, to takie miejsce gdzie są przedmioty z papieru nazywane książkami w których można znaleźć dużo informacji. Jak dobrze pan poszuka to znajdzie pan książki dotyczące teorii pola gdzie omawiany jest mechanizm spontanicznego łamania symetrii. Nie będę tego wypisywał tutaj z braku czasu to po pierewsze, a po drugie z braku możliwości pisania w języku LaTeX.

Dla mnie albo fizyka jest, albo jej nie ma. Matematyka jest waszym wewnętrzym językiem i ona mnie absolutnie nie interesuje w tym zakresie. Ona jest mi po prostu nie potrzebna.


To zdanie jest bez sensu. Nie odpowiada pan na zarzut, tylko usprawiedliwia swoje lenistwo, ignorancje, brak możliwości intelektualnych i to w bardzo nieporadny sposób!

Jak zakazuję do domu hydraulika, żeby zlikwidował wyciek wody, to nie interesuje mnie jak on to będzie robił. Woda ma przestać ciec tam gdzie ona chce, a ma ciec tam gdzie ja chcę.


Co ma piernik do wiatraka, pańskie porównania nie są najwyższych lotów.

Dopóki matematyka robi obliczenia w oderwaniu od Aksjomatu jedności to jest ona tyle samo dla mnie warta co zeszłoroczny śnieg. Jeśli ta sama matematyka daje rezultat pozwalający mi zrozumieć otaczający mnie świat - to interesuje mnie jej wynik, a nie ona sama. gydbym ja wszystko umiał, Pan nie miałby chleba, nie mówiąc już o hydraulliku


Przepraszam jakiego aksjomatu...? To, że jest pan ignorantem w stosunku do matematyki to nie jest nic nadzwyczajnego. Sam jestem ignorantem w wielu dziedzinach, czasem z braku czasu, czasem z braku zainteresowań w danym kierunku, ale nie wypowiadam się wtedy na takie tematy, a tym bardziej nie zajmuję fundamentalistycznych stanowisk, bo to groziłoby ośmieszeniem, czego jestem świadomy. W pańskim przypadku jest odwrotnie czym mniej pan wie tym większy ślinotok u pana to wywołuje.

Czekam na źródła pańskich prac. Chętnie popatrzę. Kiedyś interesowała mnie bardzo chemia i może przypomnę sobie parę podstawowych rzeczy, które kiedyś wiedziałem.

waldemar.m
Posty: 270

Post#57 » 08 wrz 2007, sob, 16:19

Panie Damianie,

Ja jestem bardzo cierpliwy człowiek, co napewno wszyscy już dostrzegli, ale w końcu i ja mam prawo na rzut kamieniem, zamiast dzielenia się chlebem. Szczególnie wtedy, gdy chleb się skończył (ciekawe jak z Pańską wyobraźnią - bez sarkazmu).

Od tego momentu piszę do Pana tak, jak Pan sobie na to zasłużył.


UWAGA: post został ocenzurowany przez admina, ze względu na złamanie regulaminu!!!
Dalsze łamanie regulaminu może spowodować zablokowanie Użytkownika, który poddaje się negatywnym emocjom (nerwom) i obraża (bezpodstawnie) innych Forumowiczów.
Agresja nie jest tutaj tolerowana.


Jesteś Pan niewychowanym gówniarzem, do tego tak twardogłowym, że jakbym spotkał Pana na ulicy, to zrezygnowałbym z obicia Panu mordy, żeby sobie o ten beton kostek nie porozbijać.

Miałeś gówniarzu okazję pokazać mi te miejsca, w których ja sam sobie zaprzeczam, a w szczególności te, w których zmieniam swoje zdanie o cząstce Higgsa, ale tego nie zrobiłeś. Wiesz dlaczego? Bo jesteś LaTex-owy. To między innymi powoduje, że złości cię fakt, iż ktoś posyła cię delikatnie z twoją matematyką tam gdzie twoje miejsce.
Nie jest ważna droga na jakiej zmienia się entropia. Ważna jest sama zmiana.
Nie interesuje mnie twój LaTEx do opowiedzenia mi, jak rozumiesz to co chciał nam przekazać Higgs swoją teorią. Jeśli nie możesz wytłumaczyć tego ludzkim językiem, to ten LaTex i teoria Higgsa nie są warte nawet budki z piwem

Potwierdzam jeszcze raz i mam nadzieję, że dotrze to do jak największej liczby odbiorców: wasze instrumenty mnie nie interesują i ja się nie boję wam tego powiedzieć. Ani hydraulika, ani twoje. Rezultat na stół i możemy dyskutować. Zapominasz, że ja nie jestem twoim studentem. Mnie nie nastraszysz. Mnie nie zapędzisz w "kozi róg". Nie mogąc pomachać LaTex-em ludziom przed oczami jesteś po prostu zerem.

To, że jesteś zerem potwierdza choćby fakt, że nie znasz, a już tym bardziej nie rozumiesz Aksjomatu jedności: energii, masy, przestrzeni i czasu.

Gdybyś to rozumiał, to dotarłoby do ciebie dlaczego napisałem, że kwantowa mechanika i OTW nie są warte funta kłaków (nie mówiąc już o twoim LaTex-ie)

Mam nadzieję, że jedno do tego twojego zakutego łba dotarło: po chamsku i brutalnie nie tylko ty umiesz się zachowywać, więc na drugi raz (masz jeszcze czas na nauke, gdyż w porównaniu ze mną jesteś po prostu szczeniakiem) bierz to zawsze pod uwagę.

Cierpliwość zawsze ma swoje granice, jeśli człowiek nie jest z LaTex-u!!!


Miło było,

waldemar.m
Posty: 270

Post#58 » 08 wrz 2007, sob, 17:46

Czekam na źródła pańskich prac. Chętnie popatrzę. Kiedyś interesowała mnie bardzo chemia i może przypomnę sobie parę podstawowych rzeczy, które kiedyś wiedziałem.


A ja zdecydowałem się zamieścić nawet nie źródło, a coś więcej - rezultat naszych prac i to w języku angielskim (jak by to nie dziko brzmiało), ale jest jeden warunek: najpierw obliczenia o ktore prosiłem (bez obliczeń - sam rezultat lub szacunek).

Awatar użytkownika
Deymos
Posty: 76
Kontaktowanie:

Post#59 » 08 wrz 2007, sob, 17:56

Jakie to żałosne :lol: :lol: :lol: :lol: i typowe dla takich ludzi :lol: :lol: :lol: :lol:

waldemar.m
Posty: 270

Post#60 » 08 wrz 2007, sob, 19:35

Panie Tomaszu,

Dziękuję za taką, a nie bardziej radykalną interwencję. Jeśli ma Pan możliwość, to proponuję usunąć te ostatnie trzy posty.

Dzięki Pańskiemu rozsądkowi i wyważonemu działaniu, wszyscy, którzy zajdą na to forum, być może znajdą dla siebie coś naprawdę ciekawego i wartościowego.

1. Wyjaśnię o co mi chodziło z tym pytaniem o budowę atomu.

Nikogo nie razi rysowanie struktury kryształu jako punktów (węzłów) i kresek łączących te punkty (węzły). (atomów i wiązań)

Dlaczego miałoby kogoś razić rozmieszczenie w takich punktach neutronów i protonów, a kreskami przedstawić wiązania.

Pan jest chemikiem więc nie będzie Pan miał kłopoty, żeby sobie to wyobrazić. Gdy już Pan to sobie wyobraził to co Pana wstrzymuje przed tym, żeby powiedzieć takie zdanie: Atom ma krystaliczną budowę?

Co z elektronami? To desert, który zostawiam na później, ale proszę przypomnieć sobie, co pisałem w innym poście: są tylko dwie cząsteczki elementarne. Wszystko inne jest stabilnymi (np. neutron, proton, itd.) lub niestabilnymi tworami materii (te wszystkie cząstki, które fizycy "widzą" w swoich matematycznych kombinacjach (teoria), lub "rejestrują" - wziąłem w cudzysłów, gdyż niestety bardzo często tylko jako statystyczne dane - w swoich destrukcyjnych eksperymentach - zwracam Pana uwagę na pojawienie się terminu - destrukcyjny).
Jaki z tego wniosek: elektrony stanowią integralną część każdej cząstki (czy stabilnej, czy nie).
Jeszcze jeden wniosek: to elektron i związana z nim nierozerwalnie druga cząstka elementarna (ta z ładunkiem dodatnim - nie mylić z ładunkiem dodatnim protonu, jonu, itd.) są "nosicielami" masy.
Termin "nosiciel" wziąłem w cudzysłów, gdyż to "noszenie" jest w rzeczywistości oporem ruchu - JAK U HIGGSA. Teraz rozumie Pan za co poważam Higgsa? Za to, że doszedł do tego samego wniosku co my (ale po nas), na drodze teoretycznej - bez znajomości rezultatów naszych eksperymentów i mając w głowie taki szum informacyjny stworzony samymi fizykami.

2. Ile energii dla przekształcenia aluminium w krzem.

Tym zagadnieniem zajmowali się fizycy w CERN. Ile ja się wysłuchałem obelg! Przy nich Deymos to grzeczny chłopak.

Reakcja biegnie pod normalnym ciśnieniem. Po długich sporach o to czy mogliśmy wogóle przeprowadzić tą reakcję w prywatnym domu w kuchni, wyliczyli szacunkowo, że to jest możliwe jeśli mieliśmy do dyspozycji 100MW!
Może Pan sobie wyobrazić ich reakcję, gdy dowiedzieli się, że w naszej dyspozycji jest tylko 10 kW? To nie były obelgi. To była wiązanka obelg.
Gdy dałem im jeszcze jeden parametr - napięcie (1000V), to zamilkli na tydzień. Po tygodniu napisali mi jedno słowo: EUREKA.
Następnego dnia, już w rozmowie telefonicznej powiedzieli mi jak my to robimy. Bez pudła!!!

Mógłbym obiecany materiał rozmieścić już teraz (ten w angielskim), ale chcę dać Wam szansę spróbować się na tym ciekawym problemie.

Dlaczego ciekawym? Bo w końcu zobaczycie jakie to proste - to co nazywacie alchemią, za co obrzucacie mnie błotem i za co bylibyście gotowi wysłać mnie do Tworek.

waldemar.m
Posty: 270

Post#61 » 08 wrz 2007, sob, 19:37

waldemar.m pisze:Dlaczego miałoby kogoś razić rozmieszczenie w takich punktach neutronów i protonów, a kreskami przedstawić wiązania.


Poprawka: zamiast "wiązania" miało być "oddziaływania"

Awatar użytkownika
Deymos
Posty: 76
Kontaktowanie:

Post#62 » 08 wrz 2007, sob, 19:49

Zaraz mnie trafi... Ok mamy hipotezę Atom ma strukturę krystaliczną! proszę o dokładniejsze dane. Czy elektrony "poruszają" się wokół jądra? W jądrze, zakładam już według pana wygląda to jak kryształ. Więc proszę mi wytłumaczyć jak opisujecie linie widmowe w najprostszym atomie wodoru, później atomie helu, czy jesteście wstanie dostać lepszą zgodność niż mechanika kwantowa? To na początek.


Pytam poważnie proszę o wyliczenia nie o banialuki, gadanie typu niech se pan sam policzy, itp.

Awatar użytkownika
Deymos
Posty: 76
Kontaktowanie:

Post#63 » 08 wrz 2007, sob, 19:57

Co z elektronami? To desert, który zostawiam na później, ale proszę przypomnieć sobie, co pisałem w innym poście: są tylko dwie cząsteczki elementarne. Wszystko inne jest stabilnymi (np. neutron, proton, itd.) lub niestabilnymi tworami materii (te wszystkie cząstki, które fizycy "widzą" w swoich matematycznych kombinacjach (teoria), lub "rejestrują" - wziąłem w cudzysłów, gdyż niestety bardzo często tylko jako statystyczne dane - w swoich destrukcyjnych eksperymentach - zwracam Pana uwagę na pojawienie się terminu - destrukcyjny).


trafi mnie bardziej... Neutron stabilny?? Od kiedy, brak wiedzy żenujący!!!

waldemar.m
Posty: 270

Post#64 » 08 wrz 2007, sob, 20:42

Deymos pisze:Ok mamy hipotezę Atom ma strukturę krystaliczną!


To Pan ma hipotezę. Pan ma również pewien poziom wiedzy. Teraz włączyć mechanizm myślenia i do przodu. Zyczę sukcesów.

proszę o dokładniejsze dane. Czy elektrony "poruszają" się wokół jądra?


Długo się zastanawiałem jak potraktować to pytanie. Doszedłem do wniosku, że jedynym wyjściem jest udawać, że tego pytania nie było.(może jakiś obserwator wytłumaczy temu człowiekowi dlaczego tak postąpiłem?)

W jądrze, zakładam już według pana wygląda to jak kryształ. Więc proszę mi wytłumaczyć jak opisujecie linie widmowe w najprostszym atomie wodoru, później atomie helu, czy jesteście wstanie dostać lepszą zgodność niż mechanika kwantowa? To na początek.


W jakim do cholery jądrze? Jak Pan wchodzi do meczetu ściągaj Pan buty. Jak Pan wchodzi do synagogi to zakładaj Pan nakrycie głowy (dla takich jak Pan mają nawet dyżurne). Czy Pan już zrozumiał tą dygresję?
Ze swoim statutem nie pchaj się w cudzy klasztor!

Jeśli dobrze jeszcze pamiętam, to chyba Pan coś wspominał o miejscach, gdzie są przedmioty wykonane z papieru. My mamy jeden taki przedmiot. Katalog widm. Dobry. Amerykański! W nim są widma wszystkich, znanych klasycznej nauce atomów. Wy na nie patrzycie i my na nie patrzymy. My z tymi widmami nie dyskutujemy (przypominam Panu,że już pisałem o tym, że - my nie dyskutujemy z żadną hipotezą, teorią, koncepcją i nie kwestionujemy żadnego rezultatu opisanego eksperymentu).

Nas nie interesuje, czy w skarbnicy wiedzy są widma otrzymane z pomocą mechaniki kwantowej, czy z pomocą latarki. Nam wystarcza, że nawet taki młody człowiek jak Pan ich nie kwestionuje (znaleźliśmy punkt styczny - jeśli jeszcze Pana szlag nie trafił, to piszę dalej).

To właśnie dzięki tym widmom stworzyliśmy własną, autorską teorię budowy materii, z której wynikało, że nie ma przeszkód robić przekształcenia atomów i otrzymywać nowe pierwiastki (właściwie izostery - tylko dla Pana napisałem słowo pierwiastek).

To właśnie dzięki tym widmom mogliśmy zbudować Tablicę izosterów, której fragment otrzymał pocztą Pan Tomasz wczoraj. Dlaczego nie publikujemy? Może Pan kupić prawa do naszej monografii. Mogę nazwać cenę. To Pan, otrzymując za swoję pracę państwowe pieniądze jest zobowiązany publikować. Panu już zapłacili. Dużo czy mało to drugie pytanie. To co my mamy w ręku jest rezultatem naszej pracy i jesteśmy gotowi to sprzedać.


Pytam poważnie proszę o wyliczenia nie o banialuki, gadanie typu niech se pan sam policzy, itp.


Jakie wyliczenia? Te które mamy są częścią monografii i ukażą się razem z jej publikacją (chyba, że coś mi strzeli do głowy i uchylę rąbka tajemnicy). Te o ktore,j ak się domyślam Pan pyta już dawno są w tych przedmiotach z papieru (tak jak i widma), a resztę już pan zna, jak Pan do tego miejsca doczytał.

Jak z Pana zdrowiem?[/quote]

waldemar.m
Posty: 270

Post#65 » 08 wrz 2007, sob, 20:49

Deymos pisze:
trafi mnie bardziej... Neutron stabilny?? Od kiedy, brak wiedzy żenujący!!!


cytat:

Neutrony będące częścią jąder atomowych są bardzo stabilne. Samodzielne neutrony (tzn. występujące poza jądrem) nie są stabilne, ale rozpadają się bardzo wolno (jak na cząstkę subatomową), jego średni czas życia to 885,7 s (ok. 15 min.). (źródło: Particle Data Group)

Komentarz: to niech już Pana raz trafi, ale dokładnie i może w końcu będzie spokój?

P.S: Nietabilne dla mnie są te utworzenia, które np. w CERN pojawiają się na 1/1000000 sek

Awatar użytkownika
Deymos
Posty: 76
Kontaktowanie:

Post#66 » 08 wrz 2007, sob, 21:25

My mamy jeden taki przedmiot. Katalog widm. Dobry. Amerykański!


Super amerykański...

my nie dyskutujemy z żadną hipotezą, teorią...


Wcale, jasne w żadnym miejscu... Proszę poczytać własne posty!

Nas nie interesuje, czy w skarbnicy wiedzy są widma otrzymane z pomocą mechaniki kwantowej, czy z pomocą latarki.


To mechanika kwantowa jest do kitu czy nie?

Może Pan kupić prawa do naszej monografii.


Nie będę kupował żadnych praw do pańskiej pracy! Moje zdenerwowanie wynikało z tego, że przy paru okazjach wypowiedział się pan na tematy dotyczące fizyki, m.in. istnienia neutrin, ogólnej teorii względności, mechaniki kwantowej, ja z nie dyskutowałem z pańską pracą, dlaczego? Po pierwsze nie mam wystarczającej wiedzy na temat chemii, po drugie nie wiem czym pan się zajmuje. To co pan robi jest śmieszne. Ja pana odsyłałem do literatury, która jest dostępna ogólnie, a nie uchylam się tajemnicami, nie każe panu nic kupować. Jeśli nie jest pan wstanie nic zaprezentować to niech pan zamilknie! Jeśli chce pan coś obalać, to niech pan pokaże argumenty, które nie będą dyskutowały ze mną, lecz z osiągnięciami nauki współczesnej. Do Schrodingera, Diraca, Einsteina, von Neumanna i wielu innych fizyków dużo panu brakuje, niech się pan nie ośmiesza dezawuując ich osiągnięcia.

waldemar.m
Posty: 270

Post#67 » 08 wrz 2007, sob, 23:23

Deymos pisze:
Super amerykański...


To "amerykański" było specjalnie dla Pana. Przecież, gdybym napisał radziecki, to by się Pan znowu zwalił z krzesła :D

Wcale, jasne w żadnym miejscu... Proszę poczytać własne posty!


Ja nie muszę czytać. Ja to mam w głowie, ale Panu poradzę to robić co jakiś czas. Może Pan się w końcu doczyta tego, co tam jest napisane. Na końcu tego postu zrobię pewne podsumowanie. Może tego Panu wystarczy.

To mechanika kwantowa jest do kitu czy nie?


Dla mnie do kitu. Mnie ona ani ziębi, ani grzeje. Ona nie wpływa na moją cząstkę elementarną, ona nie wpływa na mój atom, a już tym bardziej ona nie wpływa na to, czym my się zajmujemy. Ona jest ważna dla Pana, gdyż gdyby Pan się dowiedział, że ona została zbudowana na fałszywych założeniach, to Pański świat zawaliłby się. (nie będę dyskutował o fizyce, ale ... tak już się składa, że o tym wiem). Pan oczywiście też wie, że coś z nią nie tak, ale ... lepiej nie ruszać tej kwesti.
Ważny problem w Waszych (fizyków) przyrządach pomiarowych. Im one doskonalsze, tym mniejszy obszar popisu dla tej "niezastąpionej" mechaniki.

Moje zdenerwowanie wynikało z tego, że przy paru okazjach wypowiedział się pan na tematy dotyczące fizyki, m.in. istnienia neutrin, ogólnej teorii względności, mechaniki kwantowej


Czym tu się denerwować. Na temat OTW i mechaniki kwantowej już się wypowiedzałem. Nie można wybudować prostopadłościanu na kołowym fundamencie! Chyba, że ... pozwolimy to zrobić fizykom. Oni już dokazali, że doskonale sobie radzą z takimi problemami.
Neutrino Pana męczy. No powiedział sobie jakiś tam Waldemar, że nie ma żadnego neutrino. I to powód do zdenerwowania? Ja chyba wiem co Pana denerwuje. Przecież, skąd się wzięło neutrino? Szedł kolejny dzień eksperymentów nad materią. Podsumowano rezultaty i okazało się, że "brakuje" materii. Ten brak (a nie realną cząstkę) nazwaliście neutrino. Czort z Wami. Przecież dla nas nie ma to żadnego znaczenia.

nie wiem czym pan się zajmuje
.

Od tego należało zacząć! Nie myślałem,że coś takiego może mieć miejsce.


Do Schrodingera, Diraca, Einsteina, von Neumanna i wielu innych fizyków dużo panu brakuje, niech się pan nie ośmiesza dezawuując ich osiągnięcia.


Historia fałszu jest też historią. Mnie z tymi panami nic nie łączy, gdyż wszystko co oni zrobili żadnym obrazem nie wpłynęło na to co ja zastałem i już nie wpłynie na to co ja zostawię po sobie. Trzeba im oddać, że w historycznej kolejności, każdy z nich wpłynął na swojego następcę, a w konsewkencji na Pana, ale nie na mnie. Ja jestem chemikiem!

Przypomnę Panu pewną myśl:
"Probujesz myśleć klasycznie a to do nikad cie nie zaprowadzi poza paradoxami"

Czy wie Pan kto to powiedział?

Podsumowanie:

1. Ja zanim odpowiedziałem Panu na pierwszy post (pierwszy brutalny atak) to zapoznałem się z kim mam do czynienia. Pan dzisiaj pisze, że nie wie czym ja się zajmuję. To wszystko mówi.

2. Jest sobie elementarna cząsteczka (dla nas dwie sztuki) i jest sobie atom (my znamy 10368 szt.). Wszystko co aktualnie dzieje się w tym przedziale nie interesuje nas, gdyż uważamy to za awanturę. Nie naszym zadaniem jest udowadniać, że to jest awantura, tylko obowiązkiem tych, którzy z tej awantury się utrzymują jest położyć na stół konkretny raport. To co wy obecnie przedstawiacie ludzkości odrzucam apriori.

3. Jest pewien przedział energetyczny, którzy przegapili i chemicy i Wy. Tym się zajmujemy i daj nam Bóg zdrowie.

Awatar użytkownika
Deymos
Posty: 76
Kontaktowanie:

Post#68 » 09 wrz 2007, ndz, 00:35

Dla mnie do kitu. Mnie ona ani ziębi, ani grzeje


To zdanie oznacza, obojętny stosunek do danego przedmiotu!

Ona nie wpływa na moją cząstkę elementarną, ona nie wpływa na mój atom, a już tym bardziej ona nie wpływa na to, czym my się zajmujemy


Pana cząstkę elementarną, pana atom? Dalsza część to też obojętny stosunek.

Ona jest ważna dla Pana, gdyż gdyby Pan się dowiedział, że ona została zbudowana na fałszywych założeniach, to Pański świat zawaliłby się. (nie będę dyskutował o fizyce, ale ... tak już się składa, że o tym wiem). Pan oczywiście też wie, że coś z nią nie tak, ale ... lepiej nie ruszać tej kwesti.


Tu już inaczej, twierdzi pan, że jest błędna! Czyli mamy inne stanowisko bardziej radykalne! Które nie potrafi pan uzasadnić, co jest denerwujące dla fizyka, który siedzi tego blisko, a także dla niejednego chemika.

Ważny problem w Waszych (fizyków) przyrządach pomiarowych. Im one doskonalsze, tym mniejszy obszar popisu dla tej "niezastąpionej" mechaniki.



Przykłady, fakty a nie gadanie. Nie stać pana na więcej?

Szedł kolejny dzień eksperymentów nad materią. Podsumowano rezultaty i okazało się, że "brakuje" materii.


Chyba pan nie wie dokładnie kto wprowadził hipotetyczna na ówczesne czasy cząstkę zwaną neutrino i dlaczego. Podpowiem, że chodziło nie o bilans materii lecz o "ratowanie" zasady zachowania pędu. Możliwe, że zaraz się dowiem ze zasada zachowania pędu to wymysł bandy fizyków.

Od tego należało zacząć! Nie myślałem,że coś takiego może mieć miejsce.


Temat tego postu nie jest związany z pańską pracą! Chyba pan to przeoczył, więc nie muszę wiedzieć czym pan się zajmuje, logiczne???

Przypomnę Panu pewną myśl:
"Probujesz myśleć klasycznie a to do nikad cie nie zaprowadzi poza paradoxami"

Czy wie Pan kto to powiedział?


Wiem, wiem, zdanie to padło w konkretnej rozmowie i nie wiem po co tutaj to pan cytuje, gdyż nie ma to żadnego sensu w tym miejscu.

1. Ja zanim odpowiedziałem Panu na pierwszy post (pierwszy brutalny atak) to zapoznałem się z kim mam do czynienia. Pan dzisiaj pisze, że nie wie czym ja się zajmuję. To wszystko mówi.


Już mówiłem, pańska praca nie ma związku z tym postem, po drugie pan nie wie czym się zajmuje i nie wie z kim ma do czynienia! Gwarantuje to panu. Skąd ta gwarancja bo większość moich znajomych nawet nie ma o tym pojęcia, bo nie rozmawiam o tym z nimi.

Jest sobie elementarna cząsteczka (dla nas dwie sztuki) i jest sobie atom (my znamy 10368 szt.). Wszystko co aktualnie dzieje się w tym przedziale nie interesuje nas, gdyż uważamy to za awanturę. Nie naszym zadaniem jest udowadniać, że to jest awantura, tylko obowiązkiem tych, którzy z tej awantury się utrzymują jest położyć na stół konkretny raport. To co wy obecnie przedstawiacie ludzkości odrzucam apriori.


Proszę to napisć, jak to się mówi, po polsku, żeby było zrozumiałe. To może to skomentuje, bo jak na moje oko ten punkt nie ma sensu.

waldemar.m
Posty: 270

Post#69 » 09 wrz 2007, ndz, 09:36

Deymos pisze:
Dla mnie do kitu. Mnie ona ani ziębi, ani grzeje


To zdanie oznacza, obojętny stosunek do danego przedmiotu!


Do kitu (termin wprowadzony przez Pana, więc chyba przez Pana zrozumiały) oznacza do kitu. Jeśli ja wiem, że coś jest do kitu, to nie zawracam sobie tym głowy i nie biorę tego do uwagi tak długo, jak długo to co jest do kitu nie miesza mi żyć i myśleć.
Fizyka, szczególnie teoretyczna, udowodniła, że właściwie wszystkie jej wyniki są całkowicie oderwane od życia. To co fizycy okrzykną ósmym cudem świata (i za co wezmą nagrody Nobla), ci sami fizycy (ale nie ci sami ludzie), za jakiś czas poprawią lub obalą. Wiedząc o tym i wiedząc, że głowa nie śmietnik spokojnie obserwuję szarpaninę fizyków i czekam na kolejne sygnały pochodzące z tego środowiska, o tym, że ich kolejna "świątynia" się zawaliła.
Stąd ja, chemik, mam obojętny stosunek do tego, co fizycy wyrabiają na gruzach kolejnych "świątyń". Przykład? Jest ich setki. Jeśli Pan ich nie zna, niech Pan szuka. Kto szuka nie błądzi. Jeden przykład takiego błądzenia (już drugi - dopiero drugi, gdyż Pan tylko dwa razy konkretnie się odezwał na tym forum) i jednocześnie przykład "akcji ratunkowej" na gruzach "fizycznaj świątyni" znajdzie Pan niżej.

Ona nie wpływa na moją cząstkę elementarną, ona nie wpływa na mój atom, a już tym bardziej ona nie wpływa na to, czym my się zajmujemy


Pana cząstkę elementarną, pana atom? Dalsza część to też obojętny stosunek.


Wbrew temu co pisze w innym miejscu "alchemik", ten komentarz świadczy tylko o Pańskim perfidnym charakterze i pseudonaukowemu podejściu do sprawy. "Moja cząstka elementarna", "mój atom" - oznaczają, że ja się z nimi identyfikuję i Pan to doskonale rozumie, ale wykorzystał to Pan do typowego dla Pana przyp......a się.
Korzystając z Pańskiej metody powiniem ironizować jeśli ktoś mieszkający w budynku wielorodzinnym,pokazując mi go powie "mój dom"?
Jakie to płaskie! Dalsza część jak wyżej.

Ona jest ważna dla Pana, gdyż gdyby Pan się dowiedział, że ona została zbudowana na fałszywych założeniach, to Pański świat zawaliłby się. (nie będę dyskutował o fizyce, ale ... tak już się składa, że o tym wiem). Pan oczywiście też wie, że coś z nią nie tak, ale ... lepiej nie ruszać tej kwesti.


Tu już inaczej, twierdzi pan, że jest błędna! Czyli mamy inne stanowisko bardziej radykalne! Które nie potrafi pan uzasadnić, co jest denerwujące dla fizyka, który siedzi tego blisko, a także dla niejednego chemika.


Pan nie jest fizykiem!!!, więc po co te nerwy? Moje stanowisko nie jest bardziej radykalne czy mniej. Moje stanowisko jest konkretne. Czy potrafię je uzasadnić? A jak Pan myśli? Przecież z czegoś musiałem wziąć, że napisałem imperatywny termin "jest błędna". Bo to jest forum. To nie dysputa naukowa poświęcona obalaniu hipotez i teorii. To nie moja rola zajmować się tym. Ja sobie spokojnie czekam, a dowody fizycy co jakić czas "kładą na mój stół" (Uwaga: przenośnia).

Ważny problem w Waszych (fizyków) przyrządach pomiarowych. Im one doskonalsze, tym mniejszy obszar popisu dla tej "niezastąpionej" mechaniki.


Przykłady, fakty a nie gadanie. Nie stać pana na więcej?

Jak już wyżej zaznaczałem, fizycy sami pracują na mnie. Pan się pyta, czy stać mnie na więcej? Oczywiście, że stać. Zrobię to dla Pana, chociaż uważam to za głupotę:

Cytat ze źródła: Ogólną wskazówką, którą się kiedyś posługiwano, aby rozsądzić, czy należy użyć mechaniki kwantowej, by uniknąć znaczących błędów w opisie zjawisk, jest porównanie długości fali de Broglie'a z wielkością analizowanego układu fizycznego. Jeśli są to wielkości zbliżone do siebie, zastosowanie mechaniki klasycznej da najpewniej nieprawidłowe wyniki. Obecnie z racji postępu doświadczalnego znamy wiele zjawisk kwantowych, do których ta prosta reguła się nie stosuje.

Komentarz: starajcie się dalej.

Przykładów się Panu zachciewa? Faktów? Coż,niech Panu będzie.

Pamięta Pan od czego zaczęła się ta dyskusja? Na wszelki wypadek przypomnę: od niegłupiej i mającej prawo bytu myśli wyrażonej "alchemikiem". Sam nigdy bym na to nie wpadł, gdyż ja traktuję neutrino jak twór matematyczno-statystycznych manipulacji, ale gdy przeczytałem to, co zaproponował "alchemik" (tu się czuje, że na tą myśl mógł wpaść każdy, tylko nie fizyk), to nie ukrywam, że ta myśl nie wychodzi mi z głowy i chyba coś się z tego "narodzi" (wykorzystanie fragmentów materii jak nośników informacji).

Pan wypowiedział swoje zdanie na ten temat i poparł je "FAKTEM". Ten "fakt" to Pański kolega!

Wniosek: potrzebuje Pan przykładów i faktów? Idź Pan do kolegi.

Szedł kolejny dzień eksperymentów nad materią. Podsumowano rezultaty i okazało się, że "brakuje" materii.


Chyba pan nie wie dokładnie kto wprowadził hipotetyczna na ówczesne czasy cząstkę zwaną neutrino i dlaczego. Podpowiem, że chodziło nie o bilans materii lecz o "ratowanie" zasady zachowania pędu. Możliwe, że zaraz się dowiem ze zasada zachowania pędu to wymysł bandy fizyków.

Zasada zachowania pędu to "wymysł" przyrody. Sformułował ją ... dobry obserwator! Gdyby się za to brali fizycy, to do dzisiaj mielibyśmy z tym bałagan.

Kto wprowadził neutrino? Do czego mi ta informacja. To na jego sumieniu i niech się jego potomkowie wstydzą. Dlaczego wprowadzono tą cząstkę? Przecież napisałem!!! Jak widzę, Pan jako znawca i fizyk nie zgadza się z tym co napisałem! Pisze Pan jakąś myśl, ale nie dokazuje jej! :D :D (w tym miesjcu zrobięmałą dygresję - czym wojujesz, od zego giniesz)
.
Obiecałem Panu przykład błędu (Pańskiego) i "akcji ratunkowej" (fizyki jak nauki).

Cytat: Przykładowo, gdy okazało się, że rozpad jąder atomów nie spełnia zasady zachowania energii, wymyślono "ad hoc" nową cząstkę elementarną o nazwie neutrino tylko po to, aby "uratować" tę zasadę, choć stosując zasadę falsyfikowalności, należało właściwie w tym momencie odrzucić zasadę zachowania energii.

Uprzedzając Pański kolejny małostwoy atak dodam: w poprzednim poście napisałem o prawie zachowania materii, a powyżej dałem cytat o prawie zachowania energii (ALE NIE PEDU!).
Pomyliłem się? Proszę przeczytać jeszcze jeden cytat: Prawo zachowania masy w układzie zamkniętym - ilość powstałych produktów jest zgodna z ilością substratów wziętych do przeprowadzenia reakcji. Wynika z zasady zachowania energii (fizyka) oraz zasady równoznaczności materii i energii.
Dla mnie, jak chemika ważniejsze jest prawo zachowania masy i dlategoto właśnie je zacytowałem, gdyż wynika ono z prawa zachowania energii.

Od tego należało zacząć! Nie myślałem,że coś takiego może mieć miejsce.


Temat tego postu nie jest związany z pańską pracą! Chyba pan to przeoczył, więc nie muszę wiedzieć czym pan się zajmuje, logiczne???

Istnienie czy nie cząstki materialnej wpływa na teorią budowy materii, a ponieważ tym się zajmuję, więc oczywiście zwróciłem na ten topic uwagę.

Przypomnę Panu pewną myśl:
"Probujesz myśleć klasycznie a to do nikad cie nie zaprowadzi poza paradoxami"

Czy wie Pan kto to powiedział?


Wiem, wiem, zdanie to padło w konkretnej rozmowie i nie wiem po co tutaj to pan cytuje, gdyż nie ma to żadnego sensu w tym miejscu.


Ma, ma i to wielki sens. Termin "klasyczne myślenie" można interpretować na dwa sposoby. Jako myślenie oparte na wiedzy przjętej generalnie przez wszystkich i uznanej za "klasyczną" i jako myślenie kategoriami indywidualnej wiedzy stanowiącej dla nas swojego rodzaju klasykę. Pan właśnie tak postępuje. Próbuje mnie oceniać przez pryzmat swojej "klasyki" myślenia. Same paradoxy.

1. Ja zanim odpowiedziałem Panu na pierwszy post (pierwszy brutalny atak) to zapoznałem się z kim mam do czynienia. Pan dzisiaj pisze, że nie wie czym ja się zajmuję. To wszystko mówi.


Już mówiłem, pańska praca nie ma związku z tym postem, po drugie pan nie wie czym się zajmuje i nie wie z kim ma do czynienia! Gwarantuje to panu. Skąd ta gwarancja bo większość moich znajomych nawet nie ma o tym pojęcia, bo nie rozmawiam o tym z nimi.

Fakty!!!!!!!!!!!!!!!!

Jest sobie elementarna cząsteczka (dla nas dwie sztuki) i jest sobie atom (my znamy 10368 szt.). Wszystko co aktualnie dzieje się w tym przedziale nie interesuje nas, gdyż uważamy to za awanturę. Nie naszym zadaniem jest udowadniać, że to jest awantura, tylko obowiązkiem tych, którzy z tej awantury się utrzymują jest położyć na stół konkretny raport. To co wy obecnie przedstawiacie ludzkości odrzucam apriori.


Proszę to napisć, jak to się mówi, po polsku, żeby było zrozumiałe. To może to skomentuje, bo jak na moje oko ten punkt nie ma sensu.


W tej kwesti Pażski komentarz mnie już nie interesuje. Jeszcze go nie ma, aja już wiem, że będzie paradoxalny!

P.S: Jak z moim językiem polskim? Widać jakieś zmiany?

Awatar użytkownika
Deymos
Posty: 76
Kontaktowanie:

Post#70 » 09 wrz 2007, ndz, 10:45

Cóż, znowu rzucił pan błotem i uciekł. Dlaczego nie potrafi pan zrobić więcej, fakty się liczą a nie gadanie. Nie trzeba było cytować mojej całej wypowiedzi skoro się pan do niej nie odnosi, to jest zaśmiecanie forum! Na przyszłość proszę być bardziej rozważnym.

waldemar.m
Posty: 270

Post#71 » 09 wrz 2007, ndz, 11:57

Kto Panu powiedział, że uciekł? Jeszcze Pan nie raz spadnie z krzesłam lub szlag Pana trafi!

Awatar użytkownika
Deymos
Posty: 76
Kontaktowanie:

Post#72 » 09 wrz 2007, ndz, 13:20

Mam nadzieje, że pan spadnie jak będzie myślał o swojej wielkiej inteligencji i złamie sobie kark. Jako pierwszy wystąpie o przyznanie panu nagrody Darwina....

waldemar.m
Posty: 270

Post#73 » 09 wrz 2007, ndz, 14:22

Pan Tomasz zastanawia się nad tym, czy Panu uda się przebić mąj pancerz. Już wiem, że nie, gdyż wyprowadzają Pana z równowagi nawet frazy zbudowane z Pańskich fraz.

To była dygresja, a teraz do rzeczy. Jest mi Pan winien trzy rzeczy:

1. Szacunek (jeśli nie wynik obliczeń) ilości energii potrzebnej do przekształcenia alnminium w krzem.

2. Stanowiska w sprawie stabiłności neutronu

3. Stanowiska w sprawie przyczyny pojawienie się w nauce neutrino.

Bez uregulowania tego długu proszę moich postów nie komentować.

Awatar użytkownika
Deymos
Posty: 76
Kontaktowanie:

Post#74 » 09 wrz 2007, ndz, 17:31

Szacunek nie uzyskuje się zlecając problemy lecz je rozwiązując... Ja pana nie obarczam moją pracą. Panu po prostu coś się pomyliło...

Stanowisko w sprawie neutronu i neutrina? Jak pan myśli? Jest takie jakie można spotkać w HEP, ale oczywiście dla pana nie jest oczywiste.

A komentować będę, każdą rzecz jaka mi się spodoba, z zachowaniem oczywistego umiaru, którego panu brakuje.

waldemar.m
Posty: 270

Post#75 » 09 wrz 2007, ndz, 18:01

Deymos pisze:Stanowisko w sprawie neutronu i neutrina? Jak pan myśli? Jest takie jakie można spotkać w HEP, ale oczywiście dla pana nie jest oczywiste.


Nie proszę Pana i jeszcze raz nie. Mnie Pan tymi frazesami nie zwali na kolana. Mnie nie interesuje co Pan wie o HEP, JEP, REP, itd. Mnie interesuje tylko to co Pan napisał białym na niebieskim na tym forum o neutronie i neutrino i proszę mi tylko to wyjaśnić.

waldemar.m
Posty: 270

Post#76 » 09 wrz 2007, ndz, 18:04

Deymos pisze:A komentować będę, każdą rzecz jaka mi się spodoba, z zachowaniem oczywistego umiaru, którego panu brakuje.


Jeszcze raz nie. Pan ma oczywiście prawo wypowiadać się na temat każdej rzeczy, ale ja nie będę uważał pańskie wypowiedzi za komentarze moich postów.

Awatar użytkownika
Deymos
Posty: 76
Kontaktowanie:

Post#77 » 09 wrz 2007, ndz, 18:35

HEP dla tych co nie potrafią używać google a rozmawiają prze skype z CERN i ich pouczają.

HEP -- High Energy Physics

Znów się pan skompromitował tak samo jak z LaTeX ' em. Niech pan nie robi z siebie już więcej takiego debila i sprawdza zanim skomentuje.

P.S. Już pan wie co to LaTeX? Czy dalej ma pan przed oczami całkowicie co innego. :lol: :lol: :lol: :lol:

waldemar.m
Posty: 270

Post#78 » 09 wrz 2007, ndz, 19:44

Deymos pisze:HEP -- High Energy Physics
Znów się pan skompromitował tak samo jak z LaTeX ' em. P.S. Już pan wie co to LaTeX? Czy dalej ma pan przed oczami całkowicie co innego.


Pan mnie naprawdę nie docenia. Przypominam Panu, że nie jestem Pańskim studentem więc się nie wystraszę. Z LaTeX-em sam Pan wyskoczył i to mi dało okazję do sytuacyjnego żartu.

Z HEP-em to samo. Nie uda się Panu zastosować metody odwracania kota ogonem. Dalej ciąży na Panu udowodnienie, że neutron jest cząstką niestabilną, a neutrino wprowadzono do fizyki, żeby "ratować" zasadę zachowania pędu.

Czy Pan to zrobi z dopomogą LaTeX-u, czy HEP-u, czy też kloszardowego języka spod budki z piwem mnie jest absolutnie obojętnie. Bez względu na to kim Pan mnie nazwie ma Pan obowiązek wyjaśnić swoje stanowisko w tych sprawach.

Czy już do Pana dotarło, że mnie Pan nie sprowadzi na manowce?

Radzę się pośpieszyć z zamknięciem tej sprawy. Jeśli będzie Pan zwlekał prześlę tą wymianę postów do Rektora Uniwersytetu Wrocławskiego
prof. dr hab. Leszek Pacholskiego (rektor@adm.uni.wroc.pl)
z prośbą o zajęcie stanowiska.

Ja jestem gotów poddać się tej surowej, ale mam nadzieję sprawiedliwej ocenie.

Pan Tomasz już ma dowód na to (kopię listu od Prezesa PAA), że nie zawacham się.

Awatar użytkownika
Deymos
Posty: 76
Kontaktowanie:

Post#79 » 09 wrz 2007, ndz, 19:51

Czekam :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol:

Awatar użytkownika
Deymos
Posty: 76
Kontaktowanie:

Post#80 » 09 wrz 2007, ndz, 20:00

Chyba pan się jeszcze nie zorientował, że pana listy nie robią na nikim wrażenia :lol: :lol: :lol: Jeśli w ogóle je pan wysyła to szkoda mi tylko adresatów, że zaśmieca pan im skrzynki, to się nazywa spam :lol: :lol: :lol: Czekam na reakcje :lol: :lol: :lol:

Tutaj to już spadłem z krzesła i śmiałem się 10 min, wierze, że pobije pan obecny rekord w wywoływaniu u mnie śmiechu. W końcu śmiech to zdrowie, więc zawdzięczam panu w jakimś stopniu swoje dobre samopoczucie.

P.S. Proszę napisać o swoich wynalazkach, szczególnie o tym PM bo przydałoby się zaoszczędzić na prądzie to może książek więcej się kupi do biblioteki. :lol: :lol: :lol: :lol:

waldemar.m
Posty: 270

Post#81 » 09 wrz 2007, ndz, 20:15

Deymos pisze:P.S. Proszę napisać o swoich wynalazkach, szczególnie o tym PM bo przydałoby się zaoszczędzić na prądzie to może książek więcej się kupi do biblioteki.


Z przyjemnością, ale po otrzymaniu wyjaśnienia w sprawie neutronu i neutrino.

Niestety nie będę mógł zaspokoić Pańskiej ciekawości w stricte interesującym Pana przedmiocie, gdyż to co jest naszym wynalazkiem nie jest PM (jak już Pana informowałem, PM nie istnieje, a pojęcie to wprowadziła kasta "naukowców" dla dyskredytacji tych, którzy odważyli się iść własną drogą).

Awatar użytkownika
Deymos
Posty: 76
Kontaktowanie:

Post#82 » 09 wrz 2007, ndz, 20:23

Ale mi chodziło żeby pan w tym liście napisał, nie do mnie :) . Niestety ja biedny robaczek tego nie będę mógł zrozumieć. :lol: :lol: :lol: :lol:

jak już Pana informowałem, PM nie istnieje, a pojęcie to wprowadziła kasta "naukowców" dla dyskredytacji tych, którzy odważyli się iść własną drogą)


To się nazywa układ, szara sieć... To wie gdzie pan o tym powinien napisać... :wink: :wink: :wink:

Wróć do „Nauki ścisłe”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 3 gości

cron