Szlachetność języka a jego urozmaicanie (JĘZYKOZNAWSTWO)

Problemy nauk humanistycznych - dyskusje, teorie, kontakty
Awatar użytkownika
alchemik
Site Admin
Posty: 585
Kontaktowanie:

Szlachetność języka a jego urozmaicanie (JĘZYKOZNAWSTWO)

Post#1 » 08 lut 2008, pt, 01:41

Przenoszę tu dyskusję i wklejam mój post dotyczące stosowania terminu "off-topic".

*******

Jest spora różnica między sformułowaniem "nie na temat" a "off-topic".
Podam przykład:

A: Rozpoczynam temat o trąbie słonia.
B: Mnie trąba słonia przypomina dżdżownicę, a dżdżownice jako zwierzęta są dość podpodne do słoni, gdyż ..... a w ogóle to zarówno dżdżownice jak i słonie są zagrożone wyginięciem.
C: A ja uważam, że żadnych gatunków nie powinno się chronić - przyroda reguluje się sama.
D: A czy wiecie po ile są pierniki w Toruniu?

W tym przykładzie A rozpoczął pewien temat. B zaczął od tego tematu odchodzić, a C już zupełnie off-topikuje (choć mówi na temat!).
Natomiast D już zupełnie off-topikuje i mówi nie na temat.

Off-topikowanie jest często mówieniem na temat, choć nie na główny a poboczny, który wynikł z dyskusji.
Tak ja teraz mój wywód o off-topikowaniu jest off-topikowaniem, lecz mówię na temat wywołany podczas dyskusji.
Korzystanie z obcych wyrażeń nie powinno być negowane, gdyż wyrażenia te często wypełniają pewne drobne luki w języku.
Nawet młodzieżowe "cool" ma swoje uzasadnienie i trudno je zastąpić w 100% jakimś innym słowem lub wyrażeniem, choć oczywiście istnieją bardzo zbliżone znaczeniowo słowa.
Ale dzięki nowym wyrażeniom nasz aparat komunikacyjny staje się bogatszy, a gama stopniowania emocji ukryta w różnych słowach jest coraz większa.
Nie boję się motyla Lorenza...
Ale kto powiedział, że ten motyl jest tylko jeden?

Awatar użytkownika
alchemik
Site Admin
Posty: 585
Kontaktowanie:

Post#2 » 08 lut 2008, pt, 01:54

Waldemar.m pisze:1. Pozwolę jednak się z Panem nie zgodzić. Porządny Admin już "klientowi" B powinien zwrócić uwagę, że odjeżdża od tematu, czyli mówi nie na temat. Kropka.


Niekoniecznie. Odjeżdżanie od tematu to natura ludzkiej dyskusji. Robi Pan to często. Czasem takie dygresje są potrzebne.
Trudno komunikację ludzką poszatkować i upchnąc do różnych szufladek (wątków). Czasem przy okazji jakiejś dyskusji rodzą się zagadnienia poboczne, a trudno tak wyrwać część zdań i przenieść do nowego wątku.
Tak np. zrobiłem teraz, bo było to w miarę łatwe (choć też wymagało nieco pracy).
Gdyby sytem komputerowy pozwalał na wielowątkową dyskusję w jednym wątku (na takie wielowymiarowe dyskusje, których podboczne tematy wyglądalyby jak odchodzące na boki korzenie drzewa), to wtedy byłoby może łatwiej.
Niestety na razie chyba nikt nie wymyślił na to sposobu.

Dlatego, gdy mówi się na temat, choć nie główny i zadany tytułem wątku, to korzystamy ze sformułowania "off-topic", natomiast, gdy ktoś mówi już coś w ogóle nie związanego z tematem (tematami) poruszanymi, to mówimy, że wypowiada się "nie na temat".
Oczywiście można zastapić angielskie off-topic dłuższym polskim sformułowaniem "nie na główny (obowiązujący) temat", ale wtedy takie wyrażenie staje się długie i męczące w użytku dla użytkowników.
Stosowane jest więc słowo obce.
Oczywiście możemy się umówić, że zamiast off-topic, będziemy mówić NNGT (nie na główny temat), czylis skorzystamy ze skrótu.
Problem w tym, że ludzie nie znają tego skrótu, a słowo off-topic jest łatwe do odszyfrowania dla większości internautów, bo język angielski jest dość popularny (choć z pewnością znajdą się osoby, których zdziwi to słowo). Jest ono też dostepne w wielu słownikach internetowych.
natomiast nowy skrót NNGT byłby dużo trudniejszy do przyswojenia i stosowania.


Sam często jestem wrogiem różnych skrótów językowych czy nadawaniu starym słowom nowych znaczeń (to może mylić), ale dodawanie do zasobu języka pewnych nowych wyrażeń wzbogaca nasz zasób przekzu informacji.
Poza tym, myślę, że ludzie o bardzo wysokiej kulturze osobistej, którzy traktują pisanie w internecie tak samo jak pisanie listu, a więc robią to z dużą pieczołowitością i starannością, nie będa pisać "off-topic", lecz poświęcą swój czas, by napisać pełnym zdaniem "nie na główny temat".
Takie osoby sprawdzają swoje posty przed każdym wysłaniem czy nie ma błędów ortograficznych, literówek. Ich posty są piękne, spójne, wyrafinowane. Godne najwyższej pochwały. Szkoda, że nie mamy czasu, by promować tego typu pisanie.
Z braku czasu zostaje nam więc pisanie "off-topic" (lub jak niektórzy już wolą "offtop").
Nie boję się motyla Lorenza...
Ale kto powiedział, że ten motyl jest tylko jeden?

Wróć do „Nauki humanistyczne”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość