Klonowanie - dotychczasowe osiągnięcia genetyki a etyka

Dyskusje filozoficzne i prawne o etyce w nauce
Awatar użytkownika
Dexter
Posty: 7
Kontaktowanie:

Klonowanie - dotychczasowe osiągnięcia genetyki a etyka

Post#1 » 15 kwie 2007, ndz, 03:16

Klonowanie organizmów oznacza procedurę otrzymywania organizmów o takiej samej informacji genetycznej, z reguły poprzez procedurę transferu jądra z komórki somatycznej do komórki jajowej pozbawionej uprzednio jądra. W przypadku klonowania roślin stosuje się procedurę odróżnicowania komórek dawcy do komórek merystematycznych.
Jednak mimo dużych osiągnięć inżynierii genetycznej, opanowania metody klonowania wielu gatunków roślin i zwierząt, osobniki otrzymane na drodze tego procesu nie są w 100% identyczne z dawcami z genetycznego punktu widzenia, ale za to dziedziczą wszystkie wady i zalety organizmu będącego dawcą. Tak jak to miało miejsce w przypadku sklonowanej owcy Dolly, która cierpiała na różnego rodzaju zaburzenia genetyczne.
Tak więc jak mi obecnie wiadomo, nie jesteśmy w stanie stworzyć idealnego pierwowzoru danego organizmu pod względem zarówno wizualnym jak i genetycznym. Niemniej jednak oczywistą konsekwencją tak dużych osiągnięć współczesnej inżynierii genetycznej jest idea sklonowania człowieka. Jak dotąd możliwe jest klonowanie ludzkich organów takich jak serce, czy nerka w celach przeszczepowych, lecz do tej pory nikomu nie udało się sklonować ludzkiego mózgu. Pozostaje jeszcze kwestia ludzkiej podświadomości, bo powiedzmy, że uda się nam stworzyć kopię ludzkiego mózgu tzn. stworzyć drugi identyczny organ z genetycznego punktu widzenia, ale czy ten mózg będzie zawierał te same informacje co orginał, czy jak już uda się nam stworzyć idealną kopię człowieka, będzie on lubił to samo co dawca, miał te same cechy charakteru, te same zainteresowania, a wreszcie tą samą duszę.
I tu odzywa się strona etyczna. Większość ludzi, w tym także kościół są przeciwni klonowaniu człowieka jako dawcy organów czy też obiektu badań naukowych. Niektórzy określają to mianem "zabawy w Boga". Zaś ogólny konsensus środowiska naukowego uważa, że klonowanie w celu pozyskania komórek macierzystych jest zgodne z etyką badawczą.
Jednak gdy brany jest pod uwagę wcześniej wspomniany fakt, iż taki klon cierpiał bym z powodu zaburzeń natury genetycznej, z medycznego punktu widzenia jest nieetyczne, ze względu na zasadę primum non nocere (łac. po pierwsze nie szkodzić).

Zapraszam do wygłaszania własnych opinii na temat klonowania, czy waszym zdaniem klonowanie dla pozyskania dawcy narządów jest zgodne z zasadami etyki, czy też nie.
"Tylko dwie rzeczy są nieskończone: Wszechświat oraz ludzka głupota, choć nie jestem pewien co do tej pierwszej."
Albert Einstein

Awatar użytkownika
alchemik
Site Admin
Posty: 585
Kontaktowanie:

Klonowanie człowieka

Post#2 » 15 kwie 2007, ndz, 16:59

Przeniosłem ten wątek do bardziej chyba odpowiedniego działu, bo nie dyskutujemy o naukowej stronie klonowania, lecz o etyce z tym związanej.

Według mnie nie można się w medycynie opierać na jakiejś łacińskiej maksymie, która choć zwykle słuszna, nie rozstrzyga wszystkich wątpliwości i nie jest dobra do wszystkich sytuacji.
Gdy wykonujemy ryzykowną operację, to jest szansa, że "zaszkodzimy" zamiast pomóc.

Ponieważ istnienie duszy nie zostało w żaden sposób udowodnione przez naukę, więc pozostawmy to w sferze wiary.
Co do innych czynników, to oczywiście sam mózg jest tylko pewna konstrukcją, którą trzeba wypełnić.
To kim jest człowiek tylko w części zależy od budowy mózgu. Druga część to wychowanie i wpływy środowiska.

Klonowanie nie jest czyms nadzwyczajnym. Można powiedzieć, że pewnym rodzajem klonowania jest połączenie plemnika z komórką jajową i narodziny człowieka.
Nie ma w tym magii, jest tylko biologia i biochemia.
Dzieci również rodzą się często z wadami genetycznymi, chorobami itp.

Owieczka Dolly nie jest dobrym przykładem na klonowanie. To były początki.
Poprzez klonowanie teoretycznie uzyskujemy prawie idealną kopię, więc teoretycznie nie powinno przybyć mutacji, chyba, że sama technika może powodować uszkodzenia genów.
Jeśli wyeliminujemy błędy techniczne, to otrzymamy dokładną kopię, to tak jakby urodził się ten sam człowiek tylko wiele lat później. Będziemy mieli naszego "bliźniaka" ale młodszego o wiele lat :)
Poddany innym warunkom i wpływom, może wyrosnąć na zupełnie innego człowieka.
Ale pewne skłonności i słabości będzie miał jak pierwowzór. Jeżeli oryginał był alkoholikiem, to kopia nie musi być. Może być za to namiętnym graczem gier komputerowych, narkomanem, czy erotomanem...

Jeżeli jednak w proces klonowania włączy się inżynieria genetyczna z jej poprawianiem wadliwych genów, to kopia będzie lepsza od oryginału.
Nasz syn/córka staną się lepsi od nas. Piękniejsi, zdrowsi, mniej podatni na złe nałogi, bardziej pracowitsi itd.
To co dotąd było przypadkiem, dziś będzie mogło zostać okiełznane.
Do tej pory ludziom pozostawała modlitwa o zdrowie potomstwa. Dziś wystarczy zrobić przelew, by uzyskać zdrowie i piękno :)

Z punktu widzenia wiary katolickiej, nie jest to jednak dobre. Bo dorga do boga powinna byc okupiona cierpieniem...
Ale to dyskusja już w innym temacie :)
Nie boję się motyla Lorenza...
Ale kto powiedział, że ten motyl jest tylko jeden?

Awatar użytkownika
Dexter
Posty: 7
Kontaktowanie:

Post#3 » 15 kwie 2007, ndz, 17:42

W pewnych kwestiach muszę się z tobą zgodzić, bowiem w poprzednim poście wygłosiłem ogólną opinię różnych środowisk naukowych na temat klonowania, jednak osobiście jestem zwolennikiem nowych rozwiązań i prowadzania badań naukowych nawet jeśli ich cena jest wysoka. Masz rację jeśli wszyscy opierali byśmy się na tej maksymie to zapewne w dzisiejszych czasach borykali byśmy się z chorobami obecnymi powszechnie na przełomie XVIII i XIX wieku takimi jak cholera, dżuma czy gruźlica, bo rozwój medycyny został by wstrzymany. Każde nowe odkrycie niesie z sobą jakieś ryzyko, ale warto zaryzykować w myśl zasady "cel uświęca środki". Bowiem wielu ludziom czekającym np. na przeszczep w szpitalu może to dać nadzieję na powrót do zdrowia, dzięki klonowaniu organów, bo wszyscy wiemy jak trudno w dzisiejszych czasach o dawcę.
"Tylko dwie rzeczy są nieskończone: Wszechświat oraz ludzka głupota, choć nie jestem pewien co do tej pierwszej."

Albert Einstein

pektusa
Posty: 1

Post#4 » 04 mar 2009, śr, 22:31

ja podzielam opinie poprzednika i uwazam ze warto ryzykowac dla postepu we wszystkich dziedinach

Awatar użytkownika
buds446
OSTRZEŻEŃ: 2
Posty: 12

Post#5 » 20 gru 2011, wt, 14:35

jakoś nie wyobrażam sobie, aby poczęcie dziecka było związane z wyborem jego cech, zdrowsze, mądrzejsze, o takich i takich włosach, nosie itd. myślę, że aż taki postęp nie jest wskazany. człowiek jest z założenia indywidualnością, więc lepiej niech ją pozostanie. poza tym, jakie mamy prawo do wyboru cech u potomstwa? a może ono wcale takie nie chciałoby być? albo jakim prawem mamy stwarzać według naszego widzimisię. "To co było przypadkiem zostanie okiełznane"- ale czy my mamy prawo bawić się w Boga stórcę, decydować o tym co jest dobre a co złe. narodziny to właśnie trochę taki przypadek i niech tak zostanie. co innego jeśli chodzi o klonowanie narządów, które mogą przedłużyć lub uratować życie. tak, ta drogą powinna pójść nauka.

Wróć do „Dyskusje o etyce”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość

cron